pl

Świeczek1424
Powiadom innych

Mój ukochany Tadeuszu!!!

 

Najbardziej wzniosłe o tobie słowa nie są w stanie oddać tego, co dzisiaj czuję i jak bardzo tęsknię po tobie.

Poznałam cię gdy byłeś młodym nauczycielem w sąsiedniej miejscowości, która przylegała do mojej i pokochałam na resztę swego życia. Zadne przeszkody nie były w stanie nas rozłączyć.

Mój wyjazd z Rodzicami do Kanady w 1960 roku też nie był przeszkodą bo chociaż Polska była za t.z. żelazną kurtyną, powróciłam do ciebie, nie zważając na to, że mogłam sobie lepiej ułożyć życie na Zachodzie i nigdy nie żałowałam decyzji jakiej dokonałam przed laty. Powróciłam do Kanady ale już z tobą i małym naszym synkiem. Wspólnie wychowaliśmy trójkę naszych dzieci chociaż początki na emigracji nie były łatwe. Byłeś bardzo ambitny i żadna praca nie zrażała cię w dążeniu do obranego celu. Przeżyliśmy dużo szczęśliwych lat, chociaż życie nie zawsze było usłane różami. Dziś po latach wraz z dziećmi wspominamy wspólnie przeżyty czas bo kochamy cię, celebrujemy dzień twoich urodzin i modlimy się w rocznicę śmierci, a sześcioletnia wnuczka Aniusia ciągle zapytuje mię kiedy Dziadziu wróci z Heaven, bo tęskni za tobą i zawszę cię wspomina. Wszyscy kochaliśmy cię bardzo, pamiętamy i tęsknimy za tobą.

 

Zona i dzieci

 

 Skrócony przebieg życia Tadeusza

 

Tadeusz Chrobak urodził się w Pietnicach koło Dobromila, są to tereny teraz należące do Ukrainy. Był synem Anny i Stanisława Chrobak. W miejscowości Rozenburg zaczął szkołę podstawową. Po skończeniu wojny, gdy granice Polski się zmieniły wraz z Rodzicami i starszym rodzeństwem przyjechał do miejscowości zwanej Nehrybką koło Przemyśla, tu kontynuuje szkołę podstawową. Następnie szkoła średnia i Studium nauczycielskie w Przemyślu. Po ukończeniu pracował przeważnie z dziećmi koreańskimi, następnie jeszcze w kilku innych szkołach, między innymi w Radoniowie koło Jeleniej Góry. Ostatni pobyt w Polsce to Zielona Góra i w 1967 roku wyjeżdźa do Kanady.

Na emigracji nigdy nie przestał być prawym Polakiem i patriotą.

Sytuacja polityczna w Polsce nie była mu obojętna, dlatego w miarę możliwości "walczył piórem". Jego artykuły można było zobaczyć na szpaltach różnych polonijnych gazet.

Był znanym, lubianym i respektowanym człowiekiem wśród Polonii kanadyjskiej.

Oto jeden z pośród wielu napisanych przez Tadeusza wierszy.

 

ODA DO OJCZYZNY

 

O Matko “Polska”!

Można Cię kochać,

lub nienawidzieć.

Z tęsknoty szlochać

krytycznie widzieć.

Od  rodu Piasta czy od Tobolska

nazywać Cię będą zawsze: „Polska”.

Czy będziesz ruska czy też żydowska

o Matko: “Polska”!

 

Któż rozsiał twe dzieci po całym świecie?

Które tak tęsknią za Twoim niebem,

chociaż są syci codziennym chlebem.

Jakaś nostalgia po Tobie została,

choć woń masz inną jak niegdyś miałaś:

Zywicy już nie ma, sosny pomarły,

polskie żywioły łona rozdarły.

Ku czyjej ofierze ta zbrodnia się szerzy?

 

Smutno dziś szemrzą rzeczne żywioły,

niedobrze się czują w kolorze kawowym.

Wstyd im niezmiernie, że swoją masą,

żyjącym pragnień już nie ugaszą.

Płaczą swą wonią, że wstrętne w dotyku,

tak narzekając giną w Bałtyku.

A polski Bałtyk znieść już nie może;

że zamiast lepiej jest coraz gożej.

 

Cóż więc mam robić?  Czy wracać do kraju

by wesprzeć bankrutów starego zwyczaju?

Wzrok ich ukośny i nikt już nie zmieni

rzut oka lewego do prawej kieszeni.

Ewolucje działały pod polskim obłokiem

aż w końcu powstały dynastie krzywookie.

Pozostać więc wolę dla dobra swych dzieci,

bo słońce podobnie tu i tam świeci.

 

Tadeusz Chrobak,  Ancaster  24 Lipiec 1994 r.